PG / web.orange.co.uk
Sheng Xianhui, 34-letni pacjent szpitala w miescie Kunming (poludniowo-zachodnie Chiny) odmowil opuszczenia placowki, zarzucajac personelowi medycznemu, ze ten, podczas operacji usuniecia kamieni zolciowych, zrobil na jego prawym posladku tatuaz w postaci dwoch chinskich znakow. Znaki te mozna przetlumaczyc, jako "Kamienna Choroba" - informuje serwis web.orange.co.uk.
Dyrekcja szpitala wezwala policje, by ta zmusila niesfornego pacjenta do opuszczenia szpitala. 34-latek, ku zaskoczeniu medykow, poprosil funkcjonariuszy o wszczecie postepowania w tej sprawie.
- Nie odejde. Obawiam sie, ze jak tylko wyjde stad, nawet na pol godziny, szpital bedzie twierdzil, ze tatuaz zrobilem sobie na zewnatrz - mowil Xianhui. - Ale nawet gdybym chcial tatuaz, to nie wybralbym tych znakow i nie chcialbym go miec na tej czesci ciala - dodal.
Mezczyzna przekonuje, ze nic nie wiedzial o tatuazu, dopoki jego zona Hu Juan, nie zauwazyla jego dziwnych napisow, kiedy bral prysznic w szpitalu. Stalo sie to w tydzien po operacji.
- Po zabiegu czulem bol prawego posladka, jednak myslalem, ze to normalna reakcja po operacji - powiedzial Sheng Xianhui.
Wladze szpitala zaprzeczaja, jakoby znaki na ciele 34-latka byly tatuazem. Przekonuja, ze znamie na posladku moglo byc spowodowane uczuleniem na szpitalna posciel.
(KK)
Autor: PG
Zrodla: web.orange.co.uk
---