PN / thesun.co.uk
Brytyjska policja próbuje namierzyć właściciela zabawki, która w miniony weekend postawiła na nogi funkcjonariuszy z miasta Hedge End w hrabstwie Hampshire – informuje thesun.co.uk.
W sobotnie popołudnie policjanci odebrali kilka alarmujących telefonów od mieszkańców przerażonych białym tygrysem, który miał się zbliżać do ich domostw. Do akcji wykorzystano między innymi helikopter.
Do uzbrojonych policjantów dołączył specjalista z pobliskiego ogrodu zoologicznego. Przygotowano się również do zamknięcia położonej w okolicy drogi M27, gdyby tygrys się do niej zbliżył.
Gdy policjanci zbliżyli się do zwierzęcia zauważyli, że tygrys się nie rusza. Zaraz potem funkcjonariusze krążący nad miejscem akcji w helikopterze, korzystając z kamery termowizyjnej zorientowali się, że obiekt ich zainteresowania nie jest żywym organizmem.
Tygrys przewrócił się i wtedy stało się jasne, że jest to jedynie naturalnych rozmiarów maskotka. Teraz policja sprawdza, jak pluszak dostał się w miejsce publiczne oraz czy nie była to mistyfikacja – podsumowuje thesun.co.uk.
Autor: PN
Źródła: thesun.co.uk
--