SAL / dailymail.co.uk
Osoby, ktore stosuja zastrzyki z botoksu, aby wygladzic swoje oblicze, moga miec spore problemy z odczytaniem cudzych emocji – informuje serwis dailymail.co.uk.
Zdaniem naukowcow botoks wplywa nie tylko na wygladzenie zmarszczek – moze takze utrudnic rozpoznanie i interpretacje emocji osob, z ktorymi wchodzimy w interakcje.
Zdaniem profesora Davida Neala, psychologa z University of Southern California, dzieje sie tak dlatego, ze czlowiek jest zdolny do odczytania emocji poprzez nasladowanie mimiki osoby, z ktora nawiazuje kontakt.
Precyzujac – ludzie dokonuja symulacji, odzwierciedlenia cudzych, wyrazonych mimicznie emocji, za pomoca zaangazowania wlasnych miesni twarzy.
Jak powszechnie wiadomo, botoks jest toksyna, ktora paralizuje miesnie twarzy. Dzieki temu zmarszczki i inne objawy starzenia ulegaja redukcji. Skutkiem stosowania tej toksyny jest zatarcie sygnalow, ktore pomagaja otoczeniu w odczytaniu naszych emocji – "kurzych lapek", ktore odzwierciedlaja radosc czy zmarszczonego czola sugerujacego zmartwienie.
- To stanowi pewien paradoks. Ludzie uzywaja botoksu, zeby poprawic swoje relacje z innymi, a jest odwrotnie – mowi profesor Neal. – Moze faktycznie lepiej sie wtedy wyglada, jednak zdolnosc do "czytania" emocji jest zbyt cenna, zeby ja utracic – dodaje.
Sparalizowane miesnie twarzy sa waznym elementem w toku komunikacji. Jego usuniecie badz uposledzenie moze przelozyc sie na porazke w interakcji z drugim czlowiekiem.
- Powinnismy pamietac o tym, ze nasze cialo to kompas, ktory umozliwia nam skuteczna nawigacje w spolecznym swiecie – podsumowuje profesor Neal.
(tsz)
---